<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:syn="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><channel><title>waniewska.ownlog.com</title><link>http://waniewska.ownlog.com</link><description>waniewska.ownlog.com</description><item><title>2008-11-29 14:53</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1700364,link.html</link><description><![CDATA[<i>patrz co znalazłem

<hr>

<b>2003-12-30, 21:52</b>

miałam bardzo ciekawą rozmowę 
między jednym ciasteczkiem a drugim 
szereg argumentów za obaleniem tezy 
że miłość jest jak dwie połówki tego samego jabłka
wprawdzie niektórzy mówią że tu chodzi o pomarańczę 
dla mnie nie ma różnicy
nawet arbuz czy melon mógłby pasować literacko 
warzywa raczej nie bardzo... 
"jesteśmy jak dwie połówki ogórka" zdecydowanie brzmi fatalnie
więc, to jest jednak jedna wielka propaganda
czuję się uspokojona
coś tak czułam</i>]]></description><pubDate>Sat, 29 Nov 2008 14:53:07 +0100</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1700364,link.html</guid></item><item><title>2008-11-28 7:53</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1699430,link.html</link><description><![CDATA[<i>sennie </i>

tak sennie 
gdy senna kawa 
ubrana w szlafrok 
niedbale 
dzień się zaczyna 
(i słowa nieśpiesznie 
i cicho)
i ona sama
powoli sączy się z krtani 
i dalej 
gorący łyk 

(śmiech dziecka
przez sen)]]></description><pubDate>Fri, 28 Nov 2008 07:53:37 +0100</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1699430,link.html</guid></item><item><title>2008-08-08 0:27</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1607212,link.html</link><description><![CDATA[<i>pomiędzy</i>

pomiędzy płytkimi oddechami
noc rwie się na fragmenty 
szeleści 

pod kusą bluzką sztorm --]]></description><pubDate>Fri, 08 Aug 2008 00:27:53 +0200</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1607212,link.html</guid></item><item><title>2008-07-05 9:27</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1578916,link.html</link><description><![CDATA[<i>a ona już wie</i>

a ona już wie
(chociaż nie przyzna się 
do tego głośno)
nie zostało jej już wiele
do powiedzenia 
do napisania
przez palce leniwie
przepływa i blado
ostatni mężczyzna
ostatni mocny sen

w głębokim oddechu
pod skórą falowanie]]></description><pubDate>Sat, 05 Jul 2008 09:27:52 +0200</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1578916,link.html</guid></item><item><title>2008-05-19 14:30</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1539361,link.html</link><description><![CDATA[<i>***</i>

spokojnie miękko w krągłościach
miłość sączy się nam 
z palców i ust
jak muzyka 
jak sen
do wnętrza

i tylko gruba sieć żył i naczyń
dzieli nas jeszcze 
od siebie
jak węzeł
zawiązany tuż tuż pod skórą
byśmy o tobie nie zapomnieli

jak muzykę 
jak wczorajszy sen



<img src="http://img148.imageshack.us/img148/7606/niunio2lk0.jpg" style="width: 200px; height: 226px "/>]]></description><pubDate>Mon, 19 May 2008 14:30:00 +0200</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1539361,link.html</guid></item><item><title>2008-04-03 16:26</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1492937,link.html</link><description><![CDATA[<i>***</i>

jest bóg
widziałam go wczoraj 
na monitorze migający punkt
i jeszcze rączkę 
tnącą przestrzeń jak skrzydło 
jak skrzydło 
tuż na chwilę 
przed wzbiciem się w powietrze]]></description><pubDate>Thu, 03 Apr 2008 16:26:19 +0200</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1492937,link.html</guid></item><item><title>2008-03-31 0:00</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1492925,link.html</link><description><![CDATA[<i>we śnie głaszczę go</i>

we śnie 
głaszczę go 
dłonią
której jeszcze 
nie zna
kroplami sączę 
ciepło
po piersi do ust 
po brodzie
i świat smakuje mu 
wiosną
kręci się 
kręci
zielenią i żółcią]]></description><pubDate>Mon, 31 Mar 2008 00:00:00 +0200</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1492925,link.html</guid></item><item><title>2008-03-22 10:30</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1483224,link.html</link><description><![CDATA[<i>***</i>

przygarnęła ją wczoraj
chłodna podłoga w kościele
i noc 
gęsta i straszna 
jak sen 
w którym trzeba uciekać
i biec 
na obcych nogach 
w obcym mieście
ostry szum 
i szum w uszach i włosach
rzucił ją niedbale
na kawałek ściany
a przestrzeń skurczyła się 
w płucach

na ustach osiadł kurz]]></description><pubDate>Sat, 22 Mar 2008 10:30:00 +0100</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1483224,link.html</guid></item><item><title>2008-03-03 18:47</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1462748,link.html</link><description><![CDATA[<i>***</i>

rysuję cię 
na skórze
krawędzią paznokcia 
i między biodrami
stajesz się 
pulsujesz__

embrionalna supernowa

i jest w tym ukojenie
i płacz__
gdy wieczorami 
świat wymyka mi się 
spod palców
a domy zapadają się 
do środka
]]></description><pubDate>Mon, 03 Mar 2008 18:47:01 +0100</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1462748,link.html</guid></item><item><title>2008-02-20 22:00</title><link>http://waniewska.ownlog.com/1451817,link.html</link><description><![CDATA[<i>***</i>

wieczorami noszę
nadgryzioną 
grubą 
kromkę 
w kieszeni
(i pod sukienką 
wielkie 
poruszenie)

mijam starówkę

wpadam miastu 
do gardła
]]></description><pubDate>Wed, 20 Feb 2008 22:00:00 +0100</pubDate><guid>http://waniewska.ownlog.com/1451817,link.html</guid></item></channel></rss>
