waniewska//wiersze //zamknięte


wszelkie prawa zastrzeżone
kopiowanie treści i wykorzystywanie jej
bez zgody autorki jest zabronione




*

znów nie zjadłam śniadania
i świat wirował
przy przystanku
kolejny dzień
a potem on
wkradł się przez rzęsy
pokręcił się i poszedł
chropowatość
i plaster
na plecach między łopatkami
jak pancerz
senność
chirurg onkolog nocą
przykleja sobie brodę
wyciąga nóż



i śni

i śni się jej potwór
ten jasny
barbarzyńca i złodziej
a ona
ona w tym śnie
taka wiotka
i o miękkich krawędziach
i w sepii
ubrana w kilka rys
wiruje
nad miastem [którego nie zna
i nie chce]
przylepiona
do słupa do szyby
śni jasnego
potwora
śni




2008
grudzień
listopad
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj


2003-2005
maguth.blog