01 listopada 2007 / Link
jesień w mieścieostre słowa nie dotykają mnie
nie krwawi
przecięta skóra
gdy osuwam się na jakiś fragment miasta
na jedną z tych obmierzłych ścian
pachnącą
fizjologicznym płynem
lepkim
obcym
ciałem
w tym samym czasie
chodnikami
ciągną te same szare kobiety
ubrane w te same szare płaszcze
gdy osuwam się
osuwam na ostry fragment miasta
na ostatnią krawędź
świadomości
z paznokciem mocno wbitym
w ramię
06 listopada 2007 / Link
i znów
i znów widział ją biegnącą
opętaną chłodem
oplątaną
z wełnianym z szalikiem
co jak zerwana smycz
albo jak wąż
przez przesmyki
przez rysy
i prosto prosto do głowy
do tamtego
do tłocznego pokoju
w ramiona
w kipiącą w wąską wersalkę
21 listopada 2007 / Link
nerwowo nierówno
nerwowo
nierówno
mdli miasto
(...)
24 listopada 2007 / Link
po godzinach (impresja)
w jazz klubie
po godzinach
w milczeniu
zastygli
na krzesłach
kochankowie
umęczeni
deszczem
dłonie prostują sobie
na sztywnej serwecie
mrok gryzie
cynamonem
samotny jazgot
trąbki
(a na krawędzi szklanki
smyczek ostrzy włos)
wszelkie prawa zastrzeżone
kopiowanie treści
i wykorzystywanie jej
bez zgody autorki jest zabronione